Jakiś czas temu wysłaliśmy w świat pewną ankietę. Pozwoliła nam ona poznać lepiej osoby zajmujące się tworzeniem biżuterii. I tak oto powstał cykl artykułów, który pozwoli Ci poznać świat Handmade od „drugiej” strony – a więc od strony samych Twórczyń. Przekonasz się, że rękodzieło to dla wielu osób nie tylko praca, ale również bardzo istotna część życia i wielka pasja.

W ankiecie pojawiło się sporo pytań. Także nieco podchwytliwych. Jedno z nich pokazuje, że każda z Biżuteryjek kiedyś zaczynała – i nie od razu wszystko wychodziło jej idealnie. Dochodzenie do perfekcji to wiele godzin ciężkiej pracy, ale przy tym – niesamowitej zabawy. Bo właśnie o to w tym wszystkim chodzi – by tworzenie biżuterii było dla nas doskonałą zabawą i miłą odskocznią od rzeczywistości. Mam nadzieję, że te historie, zainspirują również Ciebie do chwycenia za koraliki i sznureczki. To cudowna pasja! Pamiętaj, że biżuteria stworzona własnoręcznie cieszy o wiele bardziej bardziej, niż nawet najdroższa kolia prosto od jubilera! 🙂

Pytanie, z jakim zmierzyły się Artystki:

„Każda z nas kiedyś zaczynała swoją przygodę z biżuterią. Zdradź nam sekret, co zainspirowało Cię do postawienia pierwszego kroku na tej ścieżce? Kiedy to było?”

Z Magdą, rękodzieło jest od prawie zawsze:

Rękodziełem zajmuję się odkąd pamiętam. Biżuterią… Odkąd pierwszy raz założyłam na palec nakładkę od śrubki. Czyli pewnie od przedszkola 😉 A tak nieco bardziej serio zajęłam się tym w liceum, kiedy postanowiłam mieć ozdoby inne, niż wszystkie inne. Czyli nadal jest to co najmniej 15 lat tworzenia. Oczywiście z różną intensywnością.

Koniecznie zobaczcie co pięknego Magda tworzy : <<<KLIK>>>

Agnieszkę zafascynowała pewna technika:

Pięć lat temu mignął mi gdzieś w sieci sutasz – obiecałam sobie wtedy, że kiedyś się tego nauczę … za sprawą koleżanki z liceum trafiłam na warsztaty … niestety po ich zakończeniu na ponad rok sznurki poszły w kąt by dojrzeć 😉 a w sumie to nawet trochę się w tym kącie pokryć kurzem 😉 Odkurzyłam je przy okazji świątecznych porządków i tak już zostały ze
mną na dobre i złe 😀

Agnieszki prace znajdziecie również tu: <<<KLIK>>>

Dla Magdaleny, początkiem była świetna zabawa:

Swoją rozpoczęłam w 2014 w listopadzie. Z grupką znajomych postanowiliśmy zrobić sobie prezenty na Mikołaja własnoręcznie. Wylosowałam kobietę, szukałam inspiracji i tak trafiłam na sznury szydełkowo-koralikowe. A że szydełko nie jest mi obce to po kilkunastu próbach udało się ogarnąć ten temat.

Magdalenę możecie odwiedzić o tu: <<<KLIK>>>

Dla Sylwii, przygoda z rękodziełem zaczęła się od małej awarii.

Moje początki to zakup bransoletki shamballa na allegro, która zepsuła 🙁 się po kilku dniach. Zaczęłam szukać jak ja naprawić i tak się zaczęło prawie 4 lata temu. Przeszłam sznurki koraliki wszelkiego rodzaju aż!!!! Trafiłam na TOHO i się zakochałam, z dnia na dzień uwielbiam je coraz bardziej. Wymagają ode mnie dużo cierpliwości, ale działają na mnie jak melisa, a potrzebuję jej dużo przy 4 dzieci. Nowe techniki nowe wzory, próby, błędy ale jak już wyjdzie satysfakcja przeogromna.

Koniecznie zajrzyjcie do Sylwii : <<<KLIK>>>

Sylwia poradziła sobie z pytaniem śpiewająco. Dla niej pasja, zaczęła się „kulinarnie”:

Mama robiła konserwową paprykę, a mnie zafascynowały wykrajane przez nią gniazda nasienne. W tym samym czasie tata robił nalewki z pigwy. Połączenie nasionek pigwy i papryki, nanizanych na nitkę i polakierowanych lakierem do paznokci zaowocowało stworzeniem naszyjnika, którego zazdrościły mi koleżanki. Byłam wtedy w 6 klasie podstawówki.

Prace Sylwii możecie zobaczyć tu: <<<KLIK>>>

Dla Katarzyny przygoda zaczęła się od wyzwania.

10 lat temu dostałam podstawowe narzędzia do wyrobu biżuterii od mojej przyjaciółki. Nie musiały długo czekać – zostałam poproszona o wykonanie kilku par kolczyków na kiermasz charytatywny. Rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Tak to się zaczęło:)

Odwiedźcie koniecznie Katarzynę: <<<KLIK>>>

Jak widzisz, każdą z Dziewczyn na początek inspirowało co innego – ilu ludzi na świecie, tyle różnych inspiracji. Mam nadzieję, że ten artykuł stał się Twoją inspiracją, by sięgnąć za błyskotki i stworzyć swoją własną pierwszą biżuterię. To może być pasja, która zostanie z Tobą już na zawsze. Rozumiem, że początki bywają trudne. Dlatego też, chciałabym w następnym artykule przybliżyć Ci niektóre z technik stosowanych w tworzeniu biżuterii. A może podzielisz się z nami swoją niezwykłą historią?